
Zanim na dobre zagościły w naszych kuchniach lodówki i zamrażarki, przechowywanie lodu wymagało sprytu, wiedzy i odpowiednich warunków. Historia lodu sięga tysięcy lat wstecz – już starożytne cywilizacje potrafiły korzystać z lodu, mimo że nie znały żadnych technologii chłodniczych.
Lód pozyskiwano wyłącznie z natury – zamarzniętych jezior, rzek czy górskich terenów. Najpierw zbierano go ręcznie zimą, a następnie magazynowano tak, by przetrwał miesiące letnie. Pomysłowość człowieka pozwoliła na zbudowanie pierwszych „lodówek”, które były niczym innym jak podziemnymi jamami wyłożonymi trocinami, gliną i słomą – idealnie chroniły one naturalny lód w przeszłości przed szybkim topnieniem.
To pytanie zadaje sobie wielu z nas: jak kiedyś chłodzono napoje, skoro nie było prądu, zamrażarek ani kostkarek do lodu? Okazuje się, że w przeszłości ludzie wykorzystywali naturalne zjawiska oraz sprytne rozwiązania architektoniczne, aby zachować chłód.
Iran (starożytna Persja) – już ok. 400 r. p.n.e. budowano tam jachchale, czyli ogromne kopuły z gliny, które izolowały lód i umożliwiały jego przechowywanie przez cały rok.
Starożytne Chiny i Grecja – elity społeczne korzystały z lodu zgromadzonego zimą, który magazynowano w wykutych w ziemi piwnicach.
Rzymianie – mieszali śnieg z owocami i miodem, tworząc pierwowzory dzisiejszych sorbetów.
Europa XVIII wieku – arystokraci i bogaci mieszczanie zamawiali lód z gór lub jezior i przechowywali go w podziemnych lodowniach, chłodząc nim napoje podczas przyjęć.
Lód był nie tylko funkcjonalny, ale i luksusowy – dostęp do niego świadczył o statusie społecznym.
Zanim technologia weszła do kuchni, naturalny lód w przeszłości musiał być odpowiednio przechowywany, by nie stopniał przez wiele miesięcy. W tym celu tworzono specjalne konstrukcje i wykorzystywano surowce naturalne do izolacji.
Lodownie podziemne – głębokie, często kamienne komory wykopane w ziemi, gdzie panuje stała, niska temperatura.
Izolacja słomą, trocinami i mchem – to naturalne materiały, które zatrzymywały chłód i odprowadzały wilgoć.
Piwnice i magazyny w górach – wykorzystywano naturalne chłodniejsze warunki terenowe.
Studnie lodowe – specjalne głębokie zbiorniki z przykrywką, wykorzystywane głównie w miejskich rezydencjach.
Ciekawostka: niektóre lodownie potrafiły przechowywać lód nawet do kolejnej zimy, bez topnienia!
W XIX wieku rozpoczął się prawdziwy „lodowy boom”. Handel lodem rozwinął się na ogromną skalę, a naturalny lód stał się towarem eksportowym. W USA i Europie powstał nowy zawód – zbieracz lodu.
Zimą wycinano bloki lodu z zamarzniętych jezior i rzek – często nożami, piłami lub specjalnymi maszynami.
Lód był układany w magazynach (lodowniach), gdzie izolowano go warstwami trocin.
Wiosną i latem lód transportowano do miast – pociągami, wozami konnymi lub statkami.
Z Bostonu eksportowano lód do Ameryki Południowej, Indii, a nawet Australii!
Z Norwegii wysyłano go do Wielkiej Brytanii – naturalny lód z fiordów cieszył się wielką renomą.
Była to era, gdy lód był równie cenny jak dziś paliwo. Wiele domów i lokali posiadało tzw. ice boxes – drewniane skrzynie z metalowym wnętrzem, które pełniły funkcję pierwszych „lodówek”.
Wraz z rewolucją przemysłową i rozwojem technologii, era naturalnego lodu w przeszłości zaczęła stopniowo dobiegać końca. Kluczowym momentem był XIX wiek, kiedy to zaczęły powstawać pierwsze urządzenia chłodnicze.
W 1834 roku Jacob Perkins skonstruował pierwszą chłodziarkę opartą na sprężaniu eteru – był to początek mechanicznego chłodzenia.
W drugiej połowie XIX wieku technologia chłodnicza zaczęła być wykorzystywana w przemyśle piwowarskim, rybnym i mleczarskim.
Lodownie i zbieracze lodu w miastach powoli tracili na znaczeniu – lód można było produkować lokalnie, niezależnie od pory roku.
Początkowo bardzo drogie i niedostępne dla przeciętnego człowieka – pierwsze elektryczne lodówki były luksusem.
Dopiero po II wojnie światowej, wraz z rozwojem masowej produkcji, zamrażarki trafiły do zwykłych domów.
Dzięki temu lód stał się codziennością – łatwo dostępny, czysty, o kontrolowanej jakości.
W ten sposób zakończył się rozdział, który trwał tysiące lat – od zbierania lodu z jezior po jego ręczne przechowywanie w lodowniach.
Historia lodu to fascynujący przykład, jak człowiek przez wieki radził sobie bez technologii, wykorzystując pomysłowość i naturalne warunki. Od lodowni w Persji, przez zbieraczy lodu w USA, aż po wynalezienie zamrażarki – każda epoka wniosła coś nowego.
Dziś kostka lodu w napoju to dla nas codzienność, ale przez wieki była symbolem luksusu, logistyki i sprytu. Poznając przeszłość, łatwiej docenić technologię, która dziś chłodzi nasze napoje w kilka sekund.